kancelariakrych.pl

Kancelaryjne nowości

Pies sięgający po jedzenie obwiniony za pożar mieszkania

Pies został obwiniony za podpalenie mieszkania swojego właściciela w piątek, kiedy ekipy ratunkowe przybyły w samą porę, aby uratować psu życie.

Według Wenatchee, Washington’s KPQ-AM radio, psim winowajcą był czarny Labrador, który próbował odzyskać torbę z jedzeniem dla psów z blatu kuchenki. Zamiast tego, pies przypadkowo “włączył piec swoją łapą”.

Chociaż piro pooch przeżył pożar, jaka odpowiedzialność może potencjalnie grozić jego właścicielowi?

Pies wyrządza szkody

Śledczy uważają, że czarny Lab, o którym mowa, przypadkowo potknął się o przełącznik palnika, powodując pożar, który spowodował szkody szacowane na 10 000 dolarów.

Miejmy nadzieję, że zniszczone przez ogień mienie zostanie pokryte z ubezpieczenia najemcy – zakładając, że właściciel psa ma taką polisę. Ubezpieczenie najemcy zazwyczaj pokrywa szkody pożarowe w mieniu osobistym, podczas gdy ubezpieczenie właściciela może pokryć tylko szkody w budynku lub mieszkaniu.

Złożenie tego rodzaju wniosku o ubezpieczenie od pożaru może być trudne w innych okolicznościach, ale KPQ donosi, że marszałek straży pożarnej w Wenatchee Mark Yapie uważa, że głodny czarny labrador rzeczywiście był tego przyczyną.

Podczas gdy może to pokryć straty właściciela psa, właściciel i inni lokatorzy mogą mieć problem z wyborem.

Potencjalna odpowiedzialność najemcy

O ile czarny labek w tym przypadku nie jest zwierzęciem służbowym, jest prawdopodobne, że lokatorzy będą ciekawi polityki dotyczącej zwierząt w danym mieszkaniu.

Jeżeli właściciel trzymał swojego psa w mieszkaniu naruszając rzekomą politykę “bez zwierząt”, to wynajmujący – lub bardziej prawdopodobnie jego lub jej firma ubezpieczeniowa – może pozwać za naruszenie umowy najmu. Wynajmujący mógłby odzyskać odszkodowanie za uszkodzenie budynku jako szkody wtórne w wyniku naruszenia umowy, zakładając, że sąd uzna, iż podpalenie przez psa było racjonalnie przewidywalnym skutkiem naruszenia polityki “zakazu posiadania zwierząt domowych”.

Inni lokatorzy, których mieszkania mogły zostać uszkodzone, mogliby również próbować pozwać właściciela za zaniedbanie. Ale, podobnie jak w przypadku obwinienia krowy za Wielki Pożar Chicago, lokatorzy musieliby udowodnić, że pozostawienie przez właściciela psiej karmy na ladzie było prawdopodobną przyczyną pożaru.

Możemy sobie tylko wyobrazić, że pies jest obecnie w trakcie rozmów z Animal Planet na temat własnego filmu made-for-TV: “Barkdraft”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *